niedziela, 24 czerwca 2012

We don't give a fuck about your world!

Hej. Wczoraj nie napisałam, bo miałam zabiegany dzień. Do tego źle się czułam, praktycznie chodzić nie mogłam. Ostatnio zdrowie mi coś szwankuje. Ale już jest lepiej.
Dni coś wolno mijają. Tym bliżej do wakacji, tym gorzej znoszę to całe czekanie. I jeszcze zakończenie roku... Kilka godzin męczarni.
Nie uważam, żeby ten rok był jakoś udany. Może nieźle oceny mi wyszły, ale poza tym to był ciężki rok.
Oby następny był lepszy.
Pozostaje tylko myśleć o planach na wakacje. Jadę do Grecji. Zawsze chciałam zobaczyć Ateny.
Uwielbiam greckie mity. Zobaczenie miejsc, gdzie rozgrywało się większość z nich, będzie naprawdę niebywałym szczęściem.
Ale muszę poczekać, jeszcze ten tydzień. Bardzo nie chce mi się iść do szkoły. Pani od matmy do końca się nade mną znęca. Nienawidzę matmy.

2 komentarze:

  1. ja tez tam chce !:D

    OdpowiedzUsuń
  2. jej, jak ja marzę o wycieczce do Grecji *_*
    a matma jest fajna, ale tylko jeśli się ma dobrego nauczyciela...

    OdpowiedzUsuń