Mianowicie, Ucieczkę w milczenie/Speak. Film jest z 2004 roku, reżyserii Jessicii Sharzer.
Opowiada o młodej dziewczynie, Melindzie, zaczynającej liceum(Kristen Stewart). Co wiemy o Melindzie?
Kiedyś była lubiana, jednakże na pewnej imprezie zadzwoniła po policję(z jakiego powodu sami się dowiecie), więc znajomi ją porzucili. Oprócz tego ma dziwną rodzinę: matkę wariatkę i egoistycznego ojca.
Ogólnie rzecz biorąc, rodzice się nią nie interesują.
Melinda jest bardzo nieśmiała, skryta, mało mówi, a jej twarz nie wyraża żadnych uczuć(bo czego się spodziewać po Kristen Stewart?).
I ogólnie na tym opiera sie cały film. Nie podobał mi się w ogóle, brak w nim dynamiki, nawet jeżeli to dramat.
Po prostu akcja jest nudna, aktorzy średni i nie wszystko składa się do kupy.
Ale jeżeli chcielibyście obejrzeć:
Jeszcze nie oglądałam.
OdpowiedzUsuńDodałam się do obserwatorów i liczę na rewanż ;]
przez-fioletowe-okulary.blogspot.com
uuu na pewno zobaczymy . zapraszamy do nas http://sophisticatedlady-fashion.blogspot.com/ 2 SIOSTRY , 1 BLOG , MODA , DUŻO ZDJĘĆ , PRZEPISY I BABECZKI <3 WIEC ŚMIAŁO WCHODZCIE ;)
OdpowiedzUsuńA z ciekawości obejrzę kiedyś. :)
OdpowiedzUsuńwidzę,że nie ma sensu tego oglądać skoro żadnej akcji :)
OdpowiedzUsuńA mnie się właśnie podobał! I to bardzo. Rzeczywiście nie ma akcji, ale i tak mi się film podobał. Może dlatego, że przeżyłam podobną historię (jednak nie dokładnie taką jak dziewczyna w filmie... że tak powiem, mniej okropną...).
OdpowiedzUsuń